niezalezneforum.pl www.gazetapolska.pl      www.niezalezna.pl
06.09.2010, 10:14:30 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: BLOGPRESS.PL - informacje, opinie, satyra. Zapraszamy do dyskusji
 
   Strona główna   Pomoc Szukaj Kalendarz Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 [2]
  Drukuj  
Autor Wątek: najgorszą strategią jest brak stategii..............................  (Przeczytany 627 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
polidor
Redaktor
****
Wiadomości: 803



Zobacz profil
« Odpowiedz #15 : 26.07.2010, 23:42:33 »

I nie da się tego zmienić gdyż elity są krytycznie nastawione do patriotyzmu czy konserwatyzmu i nie zaakceptują konserwatywnego ugrupowania przy władzy.
Swoją drogą, postawy konserwatywne są interesujące same w sobie.
Przecież jak uczy nas życie, historia i nauki przyrodnicze, na tym świecie jedyną stałą jest zmienność - to sprawia że konserwatyści są z góry skazani na porażkę. Jeżeli robią to świadomie, to można by to nazwać postawą wręcz heroiczną.

Co zabawne, kiedy już status quo się zmieni, nastaną nowi konserwatyści którzy będą z poświęceniem bronić tego, co kiedyś zwalczali ich konserwatywni protoplaści.
« Ostatnia zmiana: 26.07.2010, 23:52:15 wysłane przez polidor » Zapisane

Wpisy Polidora mają charakter opętańczy
mariner_6
Dziennikarz
***
Wiadomości: 465


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #16 : 27.07.2010, 02:57:33 »

A powiedz mi jakie to prawa fizyki ulegają nieustannej ewolucji we wszechświecie z czego wywodzisz nieuchronną porażkę wszelkiego konserwatyzmu ?
« Ostatnia zmiana: 27.07.2010, 03:01:24 wysłane przez mariner_6 » Zapisane

http://staregry.info.pl/

"Zobowiązuję się do odgryzienia sobie przynajmniej 1/3 języka, jeżeli Lech Kaczyński nie będzie kandydatem PiS w wyborach."

Tomasz Lis
poIidor
Czytelnik
*
Wiadomości: 40



Zobacz profil
« Odpowiedz #17 : 27.07.2010, 07:31:45 »

Cytuj
Swoją drogą, postawy konserwatywne są interesujące same w sobie.
Przecież jak uczy nas życie, historia i nauki przyrodnicze, na tym świecie jedyną stałą jest zmienność - to sprawia że konserwatyści są z góry skazani na porażkę. Jeżeli robią to świadomie, to można by to nazwać postawą wręcz heroiczną.

Co zabawne, kiedy już status quo się zmieni, nastaną nowi konserwatyści którzy będą z poświęceniem bronić tego, co kiedyś zwalczali ich konserwatywni protoplaści.

Udała mi się ta definicja konserwatyzmu godna bezczelnego cymbała. Muszę to opublikować.
Zapisane

Wpisy Polidora mają charakter opętańczy
max55
Czytelnik
*
Wiadomości: 73


Zobacz profil
« Odpowiedz #18 : 27.07.2010, 11:36:17 »

JK bym sie nie czepial- trudno znalezc lepszego od niego. Moznaby postawic teze: gdyby nie ON , PiS-u  by juz moglo nie byc.
Niech Pan nie zapomina, ze jest on od 2005 pod NIESAMOWITYM ostrzalem calego synstwa, ktore miesza w Polsce od czasow  okraglego mebla Kiszczaka. To co o JK wie przecietny wyborca , to to co mu niezwykle sprawna machina wszelkiej masci agentury (ruskiej tez) poda. Cieszmy sie, ze nas JESZCZE  nie zamykaja za taaaaakie poglady. Ale to kwestia czasu.
Niektore fora sa juz czyszczone z NIEPOPRAWNIEPOLITYCZNIE uczestnikow.
Jeszcze raz powtarzam: to byla niepowtarzalna okazja- JK prezydentem i jako guru, dobry tatus patrzacy na poczynania swojego nastepcy, byc moze premiera. A tak Madry Narod zafundowal sobie POstkomune w najgorszym , bo ukrytym dla wiekszosci wyborcow stanie.
Gdyby to jaszcze rozchodzilo sie o wewnetrzne sprawy Polski.... Tak jednak nie jest: Tuskin je PROGRAMOWO Putinowi i Merkel z reki.
Dla mnie to poczatek utraty niepodleglosci. 
Zapisane
dexter
Redaktor
****
Wiadomości: 904


Zobacz profil
« Odpowiedz #19 : 27.07.2010, 12:03:47 »

nie zgadzam się z tezą, że teraz gdyby partią nie kierował Jarosław to PISu już by nie było. Nie sądzę, że nasz elektorat pozostałby bierny w wyborach gdyby PIS kierował Ziobro czy ktokolwiek inny znany z tej partii, a nawet nie. Nasz elektorat to elektorat ideowy, to nie wyborcy SLD którzy z dość dużą lekkością potrafili przenieść swoje sympatie na Tuska bo ten walczy z kaczyzmem. Nasz jest bardziej odpowiedzialny i ma silniejszą tożsamość. Tylko nikt nie chce czuć frustracji a to już 4 porażka prezesa: bitwa o prezydenta Warszawy, wybory parlamentarne, samorządowe, prezydenckie - wszystkie przegrane. Dla człowieka rozumnego to niezbity dowód, że formuła partii pod kierownictwem Kaczyńskiego się wyczerpała, chyba, że wyborcy lubią popierać swojego przywódcę i zawsze przegrywać, jest jeden taki w innej formacji który zawsze "mądrze mówi" a nigdy nie odniósł sukcesu.
To jest ułuda, że prezes jeszcze cokolwiek osiągnie, sądząc po zachowaniu, nie ma żadnego pomysłu jak wrócić do władzy. Ta porażka ostatecznie przesądziła o moim nastawieniu, ileż można jeszcze rozbudzać w sobie nadzieje?. Po prostu robię co do mnie należy, popieram swoją partię, zabieram głos na forach, głosuję i co mam się przeglądać jak Tusk zmienia Polskę i rozsprzedaje tanio majątek narodowy a jego kolesie kręcą lody?
Zakładanie, że jak PO się skompromituje to ludzie zagłosują na Kaczyńskiego jest wielce optymistyczne i obawiam się nierealne. POwcy mogą kraść na potęgę, oszukiwać, marnotrawić potencjał gospodarczy, mataczyć a mimo to gdy przyjdzie czas wyborów lewica ręka w rękę z PO nie dopuści do władzy "kaczora".
To już przerobiliśmy w wyborach samorządowych i prezydenckich, parlamentarne nie wspomnę.
Całkowita zmiana strategii tylko może to zmienić a w moim przekonaniu to PIS bez Kaczyńskiego jako szefa (może pozostać ideowy) bo budzi on takie emocje u wielu w tym kraju porównywalne z tymi jakie Miller w czasach jego mrocznych rządów u naszych wyborców. PIS odmłodzone, otwarte, prężne z doskonale przygotowanym PR i programem gospodarczym, m.in dr Migalski powinien być odpowiedzialny za PR a Kluzik-Rostkowska działać w ścisłym kierownictwie tej partii, tylko, że prezesowi się to chyba nie podoba..

Co do efektów przegranej w wyborach prezydenckich, zaczniemy je dopiero odczuwać, zwłaszcza kiedy ciężko będzie nam zaistnieć nawet w mediach publicznych gdzie prezentowany będzie tylko prorządowy punkt widzenia.
Ludzie przywykną do pewnej retoryki więc głos PIS wyda się dziwny, jakiś taki oderwany od tego co się w kraju dzieje a w przypadku niewygodnych spraw PO nazywać będzie go PIS-im matactwem, oszołomstwem, obstrukcją itp.
przykład z dziś: http://wiadomosci.onet.pl/2202800,11,komisja_hazardowa_na_finiszu_to_skandal_i_dlawienie_opozycji,item.html
Pytanie, jaki jest stan społeczeństwa i czy to to na dłuższą metę kupi?
« Ostatnia zmiana: 27.07.2010, 12:58:51 wysłane przez dexter » Zapisane
polidor
Redaktor
****
Wiadomości: 803



Zobacz profil
« Odpowiedz #20 : 30.07.2010, 23:43:02 »

A powiedz mi jakie to prawa fizyki ulegają nieustannej ewolucji we wszechświecie z czego wywodzisz nieuchronną porażkę wszelkiego konserwatyzmu ?
Nie słyszałem o tym żeby gdzieś jacyś konserwatyści nieśli prawa fizyki na sztandarach.

A prawa fizyki akurat ewoluują. Mechanika klasyczna została zastąpiona przez relatywistyczną, którą pewnie też wkrótce czeka remont, już zaobserwowano pewne niezgodności pomiędzy jej przewidywaniami a danymi obserwacyjnymi.
Zaś co do mechanizmów które te prawa opisują - póki co zmienności nie zaobserwowano, ale pewności nie ma...

W każdym razie, świat się zmienia, i to coraz szybciej, w szczególności te jego aspekty które są przedmiotem zainteresowania konserwatystów. Pewnie wydaje się im że uda im się go zatrzymać, powodzenia.

Zapisane

Wpisy Polidora mają charakter opętańczy
poIidor
Czytelnik
*
Wiadomości: 40



Zobacz profil
« Odpowiedz #21 : 31.07.2010, 17:19:38 »

Cytuj
A prawa fizyki akurat ewoluują. Mechanika klasyczna została zastąpiona przez relatywistyczną, którą pewnie też wkrótce czeka remont, już zaobserwowano pewne niezgodności pomiędzy jej przewidywaniami a danymi obserwacyjnymi.

Bo to są prawa ludzkie a nie Boże, Synu. Pan Bóg nigdzie nie twierdził, że E=mc2. Rzecz ciekawa: zarówno Newton jak i Einstein też przeczuwali, że stworzyli coś prowizorycznego, coś co tłumaczy fizyczny obraz świata tylko przy założeniu, że aksjomaty ich teorii są prawdziwe. Mieli jednak więcej ode mnie pokory, chociaż nikt nie słyszał o fizyce polidoriańskiej.

Cytuj
W każdym razie, świat się zmienia, i to coraz szybciej, w szczególności te jego aspekty które są przedmiotem zainteresowania konserwatystów. Pewnie wydaje się im że uda im się go zatrzymać, powodzenia.

Dawno temu Parmenides powiedział, że byt jest z natury niezmienny, później Heraklit, że na odwrót, później przyszli dwaj najwybitniejsi myśliciele w historii ludzkości i obaj dali przewagę temu co niezmienne. Duch Parmenidesa okazał się silniejszy od ducha Heraklita.

Bo rozum potrafi ogarnąć złożoność świata skupiając się tylko na tym co niezmienne, tylko to jest istotne w każdym badanym (racjonalnie) aspekcie rzeczywistości. To co zmienne to przypadłości, rzeczy nieistotne. Takie myślenie jak w w/w cytacie to zabójstwo wszelkiego racjonalizmu. Bywa, że ludzie zajmujący się zawodowo statystyką i powiązanym z nią rachunkiem prawdopodobieństwa tracą tę cechę przez brak dystansu do wykonywanego przez siebie zawodu: prawdopodobieństwo zastępuje im zasadę. Efekty są przekomiczne: Kaczyński jest głupszy, bo głosował nań mniej (statystycznie!!!) wykształcony elektorat.

A tak na zakończenie to mam wyjątkowy talent w wykpiwaniu pojęć które na użytek kpiny sobie zdefiniowałem:

Cytuj
Swoją drogą, postawy konserwatywne są interesujące same w sobie.
Przecież jak uczy nas życie, historia i nauki przyrodnicze, na tym świecie jedyną stałą jest zmienność - to sprawia że konserwatyści są z góry skazani na porażkę. Jeżeli robią to świadomie, to można by to nazwać postawą wręcz heroiczną.

Co zabawne, kiedy już status quo się zmieni, nastaną nowi konserwatyści którzy będą z poświęceniem bronić tego, co kiedyś zwalczali ich konserwatywni protoplaści.

Istotnie, wszystko prawda, pod warunkiem, że to konserwatyzm. Niestety jest to stworzona na użytek własny (kpina) jego wygodna wydrwienia mumia. Ja zawsze tak robię. W końcu, do cholery jestem utalentowanym trollem a nie fizykiem. Już sobie wyobrażam konserwatystę nie mogącego się pogodzić ze zmiennością przyrody Mrugnięcie
Zapisane

Wpisy Polidora mają charakter opętańczy
polidor
Redaktor
****
Wiadomości: 803



Zobacz profil
« Odpowiedz #22 : 01.08.2010, 18:02:07 »

Cytuj
A prawa fizyki akurat ewoluują. Mechanika klasyczna została zastąpiona przez relatywistyczną, którą pewnie też wkrótce czeka remont, już zaobserwowano pewne niezgodności pomiędzy jej przewidywaniami a danymi obserwacyjnymi.
Bo to są prawa ludzkie a nie Boże, Synu. Pan Bóg nigdzie nie twierdził, że E=mc2. Rzecz ciekawa: zarówno Newton jak i Einstein też przeczuwali, że stworzyli coś prowizorycznego...
Czy to w jakiś sposób przeczy zmienności praw fizyki?

Mariner pytał o zmienność praw fizyki i odpowiedź uzyskał, po czym na scenę wpada oczadziały Filip z konopii i pierdzieli o bogu bez związku z tematem.
Obywatelu, nie pieprz bez sensu.

Dawno temu Parmenides powiedział, że byt jest z natury niezmienny...
Byt w sensie kolektywnym, więc kulą w płot.

A gdyby nawet powiedział to co się tobie wydaje że powiedział, co z tego?
Biorąc pod uwagę jak niewiele wtedy wiedziano o świecie, takie spekulacje byłyby w pewnym sensie usprawiedliwione.
Wobec obecnego stanu wiedzy i przy założeniu sprawności intelektualnej spekulującego - już nie.

Polemizujesz z faktami o których możesz przekonać się naocznie, tylko dlatego że w starożytności facet napisał coś, czego nawet nie rozumiesz?

Bo rozum potrafi ogarnąć złożoność świata skupiając się tylko na tym co niezmienne...
Mów za siebie.

Już sobie wyobrażam konserwatystę nie mogącego się pogodzić ze zmiennością przyrody
Słyszałeś o kreacjonistach?
« Ostatnia zmiana: 01.08.2010, 22:48:23 wysłane przez polidor » Zapisane

Wpisy Polidora mają charakter opętańczy
poIidor
Czytelnik
*
Wiadomości: 40



Zobacz profil
« Odpowiedz #23 : 02.08.2010, 06:47:57 »

Cytuj
Czy to w jakiś sposób przeczy zmienności praw fizyki?

Przepraszam bardzo, ale punktem wyjścia był konserwatyzm. Gdyby moje tezy o konserwatyźmie przyjąć na poważnie:

Cytuj
Swoją drogą, postawy konserwatywne są interesujące same w sobie.
Przecież jak uczy nas życie, historia i nauki przyrodnicze, na tym świecie jedyną stałą jest zmienność - to sprawia że konserwatyści są z góry skazani na porażkę. Jeżeli robią to świadomie, to można by to nazwać postawą wręcz heroiczną.

Co zabawne, kiedy już status quo się zmieni, nastaną nowi konserwatyści którzy będą z poświęceniem bronić tego, co kiedyś zwalczali ich konserwatywni protoplaści.

trzeba by przyjąć, że konserwatyzm zabrania badań naukowych, bo grozi to zmianą praw fizyki, zaiste ciekawe, ale będą jeszcze następne kwiatki.

Cytuj
Byt w sensie kolektywnym, więc kulą w płot.

Można by polemizować, bo dla Parmenidesa byt był tylko jeden, ale niech i tak będzie. U Arystotelesa też? Też byt "w sensie kolektywnym"? Co jest ważniejsze? Forma czy materia? Istota czy przypadłości, np. człowieka. Chcąc zdefiniować pojęcie "człowiek" musimy się skupić na tym co w nim istotne, na tym co wspólne każdemu człowiekowi. Nie interesuje nas kolor jego włosów, wzrost, szczegóły, przypadłości właśnie. Interesuje nas to co niezmienne, wspólne, inaczej definicja pojęć byłaby niemożliwa. W związku z powyższym:

Cytuj
Biorąc pod uwagę jak niewiele wtedy wiedziano o świecie, takie spekulacje byłyby w pewnym sensie usprawiedliwione.
Wobec obecnego stanu wiedzy i przy założeniu sprawności intelektualnej spekulującego - już nie.

zdanie to traci jakąkolwiek wartość. Najpierw trzeba coś zdefiniować, czyli określić jego stałe cechy, potem dopiero badać to "coś" dalej. Bez tego założenia nasz "rozwój wiedzy o świecie" nie byłby możliwy.

Cytuj
Słyszałeś o kreacjonistach?
Aha, czyli konserwatysta musi być kreacjonistą, no ciekawe, ciekawe.
Tak "wyłożony" konserwatyzm może być co najwyżej postawą osobistą a i tak raczej jej karykaturą i może mieć zastosowanie w języku potocznym: ktoś jest "konserwatywny" bo nie lubi wokół siebie zmian, nie lubi przemeblowań, zmiany adresu, malowania pokoju na inny kolor itp. Chyba mieliśmy na myśli konserwatyzm jako pogląd polityczny, no nie?

Zatem zarzut o stworzeniu sobie kukły, parodii pojęcia w celu wykpienia czegoś innego podtrzymuję. Konserwatyzm np. podkreśla niezmienność norm moralnych i ich znaczenie, bo postęp moralny nie istnieje.

A tak na zakończenie: największą zakałą we wszelkich polskich dyskusjach publicznych są mędrkowie, którzy liznęli trochę angielskiego i jakiś kurs u przygłupa-epigona neopozytywizmu i kompletnie stracili szacunek dla tubylców:

Cytuj
wpada oczadziały Filip z konopii i pierdzieli o bogu bez związku z tematem.
Obywatelu, nie pieprz bez sensu.


Wyłożone powyżej zarzuty wobec konserwatyzmu są tak idiotyczne, że nawet "gówno nie filozof" nie ma problemu w rozprawieniu się z nimi. Prwadziwy filozof nie chce nawet polemizować z takimi bździnami...
Zapisane

Wpisy Polidora mają charakter opętańczy
polidor
Redaktor
****
Wiadomości: 803



Zobacz profil
« Odpowiedz #24 : 02.08.2010, 18:07:49 »

Wyłożone powyżej zarzuty wobec konserwatyzmu są tak idiotyczne, że nawet "gówno nie filozof" nie ma problemu w rozprawieniu się z nimi. Prwadziwy filozof nie chce nawet polemizować z takimi bździnami...
Nie sposób się z tym nie zgodzić.
To co nazywasz "wyłożonymi powyżej zarzutami" jest w rzeczywistości idiotycznymi wnioskami które sam wyciągnąłęś w następstwie głupoty skutkującej niezrozumieniem tekstu.

"Prawdziwy filozof" nie chce polemizować ani nikt inny, za wyjątkiem głupka który jednocześnie jest rzeczonych bździn niezamierzonym autorem.

- Już sobie wyobrażam konserwatystę nie mogącego się pogodzić ze zmiennością przyrody.
- Słyszałeś o kreacjonistach?
- Aha, czyli konserwatysta musi być kreacjonistą, no ciekawe, ciekawe.
      ..bez komentarza. Duży uśmiech
Zapisane

Wpisy Polidora mają charakter opętańczy
Strony: 1 [2]
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.2 | SMF © 2006-2007, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!